RSS
 

Archiwum z dnia 11 grudnia 2019

Ojcze, jeśli możliwe…

11 gru

Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie!

Boję się. Jestem człowiekiem. Wiem jak bardzo to będzie bolało. Boję się. Nie chcę tego cierpienia. Ty wiesz, Ojcze, że cały drżę i mdleję na myśl o tym co mnie czeka. Jeśli to tylko możliwe, chciałbym by mnie to ominęło…

Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty niech się stanie!

Ojcze, choć smutna jest moja dusza aż do śmierci i płynie ze mnie krwawy pot, to jednak kocham Ciebie, kocham Twoją wolę. Nie Moja, lecz Twoja wola! Chcę Twoją wolę wypełnić, nie dlatego, że nie możesz ode Mnie oddalić cierpienia, nie dlatego, że nie mam wyboru, ale dlatego, że mam wybór i pragnę tego, czego Ty pragniesz, zbawienia świata. Wiem, że Ty wiesz lepiej. Miłuję Cię, wierzę Tobie, w Twoje ręce się powierzam i dlatego pragnę Twoją wolę wypełnić!

 

Z głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił On gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci…

… i został wysłuchany dzięki swej uległości.

Hbr 5,7

 

 
Możliwość komentowania Ojcze, jeśli możliwe… została wyłączona

Kategoria: Religia