RSS
 

Wiara

03 mar

Wracając rano do miasta, uczuł głód. A widząc drzewo figowe przy drodze, podszedł ku niemu, lecz nic na nim nie znalazł oprócz liści. I rzekł do niego: «Niechże już nigdy nie rodzi się z ciebie owoc!» I drzewo figowe natychmiast uschło. A uczniowie, widząc to, pytali ze zdumieniem: «Jak mogło drzewo figowe tak od razu uschnąć?»  Jezus im odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: jeśli będziecie mieć wiarę, a nie zwątpicie, to nie tylko z figowym drzewem to uczynicie, ale nawet jeśli powiecie tej górze: „Podnieś się i rzuć się w morze!”, stanie się. I otrzymacie wszystko, o co na modlitwie z wiarą prosić będziecie» (Mt 21, 18-22)

Dlaczego tyle razy proszę, a nie otrzymuję? jak wzbudzić w sobie tak silną wiarę? a może proszę o coś, co nie jest zgodne z wolą Boga?

Nie da się „wzbudzić” w sobie tak silnej wiary, by dokonywać dzieł.

Wiara, to nie uczucie. To nie wiedza o tym, że jest Bóg, że Jezus jest Jego Synem, a nawet nie przekonanie, że otrzymam wszystko o co poproszę. Moja wiara przejawia się w tym jak żyję. Wiara to całe moje życie. To postępowanie śladami Jezusa. To moja relacja z Panem. Nie da się niczego zrobić (i nie mówię tu o „cudach”) bez relacji z Jezusem. Relacja z moim Panem i Stwórcą jest absolutną podstawą egzystencji. A nie będzie relacji jeśli nie będzie modlitwy i nie chodzi tu o odklepywanie pacierza czy litanii), słuchania Jego głosu, przebywania w Jego obecności, spożywania Jego Ciała i Krwi.

Relacja

A wtedy nigdy nie poprosisz o coś, co nie będzie zgodne z wolą Ojca, bo będziesz znać wolę Ojca i nawet nie przyjdzie Ci do głowy by prosić o coś, co nie byłoby Bogu miłe. I wtedy wszystko się spełni o cokolwiek Go poprosisz.

 
 

Zostaw odpowiedź